O tym, jak nauczyć się… uczyć

Początek naszej przygody z edukacją ma ogromny wpływ na to, czy polubimy naukę i czy w przyszłości będziemy umieli wykorzystać zdobytą wiedzę. Edukacja to proces. To przygoda i budowanie własnej historii.
Jakiś czas temu wysłuchałam wykładów prof. Barbary Oakley „Jak się uczyć, aby zapamiętać wszystko to, czego potrzebujemy”. Były tak ciekawe, że postanowiłam podzielić się z Wami swoimi notatkami. Przed Wami część pierwsza!

Proces uczenia się wg Oakley

Codziennie uczymy się czegoś nowego, zapamiętujemy różne informacje (świadomie bądź nieświadomie) i przetwarzamy je. Cały ten proces łączy się z myśleniem. Prof. Oakley wyróżnia dwa rodzaje myślenia – skupione i rozproszone. Najlepsze efekty w zapamiętywaniu i uczeniu się daje przechodzenie z jednego typu myślenia do drugiego. Myślenie skupione to nauka jaką znamy ze szkoły: uczenie się na pamięć, powtarzanie informacji itp. Natomiast myśleniem rozproszonym jest stan, w którym nie skupiamy się na konkretnych informacjach, ale przetwarzamy je (a raczej przetwarza je nasz mózg!), najczęściej w stanie relaksu. Po intensywnej nauce najlepiej zrobić sobie przerwę, podczas której wypoczywa się, myśli o czymś zupełnie niezwiązanym z przedmiotem naszej nauki. Jest to czas, w którym mózg przetwarza informacje. Próbuje je zrozumieć, analizuje i zapamiętuje. Buduje „ścianę neutronów” – fundament do zapamiętywania informacji. Jeśli nie zrobi się przerwy, informacje nie zostaną zapamiętane. Znikną tak szybko, jak się pojawiły w naszym mózgu.
Dlatego jeśli się czegoś uczymy, np. języka obcego, powinniśmy uczyć się codziennie i w małych „porcjach”. Liczy się nawet kilkanaście minut nauki w skupieniu, ponieważ później, w czasie przejścia do myślenia rozproszonego, nasz mózg sam uporządkuje zdobytą wiedzę. Gdy kolejnym razem znów powtórzymy dany materiał, wiedza będzie się samoistnie utrwalać.

PSX_20180307_222018

Koniec z zasadą „3Z, czyli zakuj, zdaj, zapomnij”!

Zasada „3Z” jest najgorszym sposobem nauki. Materiał, którego uczymy się np. dzień przed egzaminem, nie zostanie zapamiętany, ani odpowiednio zrozumiany i przetworzony przez nasz mózg, ponieważ nie wytworzą się odpowiednio trwałe połączenia neuronów.
Nauka powinna być procesem. Powtarzaniem informacji, wykorzystywaniem różnych sposobów i narzędzi, które pobudzą mózg do działania. W procesie nauki bardzo ważny jest relaks. Słuchanie muzyki, uprawianie sportu, rysowanie, czyli formy spędzania czasu, w których mózg zdaje się „wyłączać”, są czasem, w którym ten pracuje na najwyższych obrotach!

Jak zacząć? Zrelaksuj się!

Oakley przytacza przykład Salvadora Dali, który, pracując nas swoimi surrealistycznymi pomysłami, wprowadzał się w stan relaksu. Siadał w fotelu, zamykał oczy i po prostu trwał w tej chwili. W dłoniach trzymał klucze, które, gdy zasypiał i rozluźniał mięśnie, spadały na podłogę, budząc artystę. W stanie między jawą, a snem przychodziły mu do głowy różne wizje, które później wykorzystywał w swoich pracach. Bierzmy przykład z wielkiego artysty! Relaksujmy się, bawmy skojarzeniami, a regularna nauka z pewnością przyniesie oczekiwane rezultaty.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s